• Wpisów: 487
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 11:27
  • Licznik odwiedzin: 16 834 / 1274 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
anjja35
 
nazgula
 
anjja35:
faeriedreaming.jpg

Kiedy szczęście stoi przed nami,
wydaje się tak wielkie, że sięga stropu nieba.
Ażeby przejść przez nasz próg,
robi się tak małe, że często nie dostrzegamy go już.
Życzę Ci
żeby w ten  wieczór
świecił srebrzysty księżyc
w Twoim sercu
a w duszy
żeby grała muzyka.
Miłego wieczorku
i spokojnej nocy.
 

nazgula
 
skopiowane z:
www.youtube.com/user/TelewizjaNarodowa

Pierwsze próby wprowadzenia postulatu NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI do programu wojny

"Zainteresowano się też w Anglii moim poglądem, że najskuteczniejszym w owej chwili posunięciem w walce politycznej z Niemcami byłoby oficjalne umieszczenie niepodległości Polski w programie wojny. Naturalnie, rozumiałem, że musiałaby to zrobić przede wszystkim Rosja, od niej to chciałem osiągnąć.

Z najmniej przyjaznym przyjęciem naszych dążeń i naszego stanowiska spotkałem się w miejscu, w którym zdawałoby się najmniej należało tego oczekiwać, mianowicie w Watykanie. Miałem wrażenie, że papież Benedykt XV [Benedykt XV, Giacomo della Chiesa (1854-1922) - papież od 1914 r.] jest bardzo życzliwie dla Polski usposobiony, nie mogłem wszakże poznać bliżej jego stanowiska, bo dyplomacja watykańska postawiła mi za warunek, żebym na audiencji o polityce nie mówił. Natomiast rozmowy z kierownikami polityki watykańskiej aż nadto jasno mi określiły ich stanowisko.
Poruszam przedmiot dla kraju katolickiego bardzo drażliwy, ale zarazem bardzo ważny i wymagający poważnego i ścisłego traktowania.

Rozróżniam Kościół i politykę Stolicy Apostolskiej. Kościół dla katolików jest władzą, której w rzeczach wiary są obowiązani bezwzględne posłuszeństwo. Polityka watykańska jest rzeczą ludzką, jak każda rzecz ludzka nie wolną od błędów, i staje w równym rzędzie z polityką wszystkich państw. Najbardziej katolickie państwo ma obowiązek o tyle tylko z nią się łączyć, o ile nie stoi ona w sprzeczności z dobrem państwa i narodu.
Mnie się zdaje, że polityka watykańska popełniła duże podczas wojny błędy, w szczególności w stosunku do Polski.

Stanowisko jej w sprawie polskiej najlepiej określa rozmowa, jaką miałem w styczniu 1916 roku z wysokim dygnitarzem watykańskim (był nim kardynał Pietro Gasparri, w latach 1914-1930 pełniący funkcję sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej), a z której dosłownie przytaczam część mającą znaczenie.

Zostałem zapytany:
— Dlaczego pan idzie z Rosją?
— Bo mi trzeba, żeby Niemcy były pobite.
— Na cóż panu przegrana Niemiec?
— Bo bez niej nie będzie zjednoczonej Polski.
— To pan sądzi, że zjednoczona Polska będzie szczęśliwa pod berłem monarchy rosyjskiego?
— Sądzę, że Polska może pozostawać pod obcymi rządami, dopóki jest podzielona. Gdy będzie zjednoczona, będzie niepodległa. Dążąc do zjednoczenia, dążymy do Polski niepodległej.
Na to usłyszałem wybuch śmiechu.
— Polska niepodległa? Ależ to marzenie, to cel nieziszczalny!...
Nie powiem, żeby moje polskie ucho było tym mile dotknięte. Zapytałem na to:
— Cóż by nam Wasza Eminencja doradzała?
— Wasza przyszłość jest z Austrią.

Tymi słowy zalecano mi w Watykanie politykę, która w Polsce korzystała z tytułu "niepodległościowej". "Polska niepodległa to marzenie nieziszczalne
- przyszłość jest z Austrią."
Sądzę, że Stolica Apostolska była dobrze poinformowana o zamiarach Austrii względem Polski. Po cóż więc politycy krakowscy występowali jako szermierze "niepodległości". Trzeba by to wyjaśnić, żeby raz nareszcie skończyć z tą "niepodległościową" mistyfikacją. Polityką niepodległości nie jest ta, która o niej mówi, ani nawet ta, która jej tylko chce, jeno ta, która do niej prowadzi i ma jakiekolwiek widoki do prowadzenia. Jeżeli się popiera w wojnie dwa potężne państwa, to o tyle jedynie wolno to nazywać walką o niepodległość, o ile się ma odpowiednie od tych państw przyrzeczenia lub zobowiązania. Inaczej oszukuje się swych naiwniejszych rodaków.

Polityka nasza nie ogłaszała się w początku wojny za politykę niepodległości, bo nie miała do tego prawa, i nie byłoby w tym zdrowego sensu. Nazywała się skromnie polityką zjednoczenia, do czego miała prawo, bo Rosja postawiła zjednoczenie ziem polskich w programie wojny, a w pozostałych państwach sprzymierzonych to jej oświadczenie gorąco przyjęto."

Roman Dmowski
 

nazgula
 
Daję, jako ciekawostkę:

skopiowane z;
www.youtube.com/user/TelewizjaNarodowa

Watykan a kwestia NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI

Kiedy Roman Dmowski, w ramach swoich starań o poparcie dla sprawy polskiej w krajach Europy zachodniej, chciał jesienią 1919 r. rozmawiać na ten temat z papieżem Benedyktem XV, najwyżsi dostojnicy watykańscy odradzali mu poruszanie tej kwestii. Papiestwo nie było zainteresowane odrodzeniem się Polski w jej historycznych granicach. Świadczy o tym relacja z rozmowy R. Dmowskiego z ówczesnym sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej, kardynałem Pietro Gasparrim. "Sądzę, że Polska może pozostawać pod obcymi rządami dopóki jest podzielona" powiedział Dmowski." Gdy będzie zjednoczona, będzie niepodległa". Kardynał wybuchnął śmiechem i odparł: "Polska niepodległa?! Ależ to marzenie, to cel nieziszczalny... Wasza przyszłość jest z Austrią".

Z dwóch istniejących w obozie państw centralnych koncepcji rozwiązania sprawy polskiej Watykan popierał austriacką, postulującą połączenie Galicji i ziem zaboru rosyjskiego w odrębne królestwo pod berłem Habsburgów. Przebieg wojny wykazał jednak słabość i niestabilność Austro-Węgier i praktycznie idea ta upadła. Wówczas papiestwo poparło plany niemieckie, optując za utworzeniem państwa polskiego mocno powiązanego z monarchią niemiecką i ograniczonego terytorialnie do obszaru byłego zaboru rosyjskiego, czyli według niemieckiej wizji tzw. Królestwa Polskiego. Watykan nie widział powodów, dla których miałby osłabiać swoich niemieckojęzycznych sojuszników, a zarazem zaborców Polski: Austrię i Prusy.


Stosunek Stolicy Apostolskiej do sprawy polskiej odzwierciedlał podstawowe założenia polityki papiestwa, w szczególności jego postawę wobec państw zaborczych. Z kurii rzymskiej wielokrotnie kierowano do narodu polskiego apele o dochowanie wierności i posłuszeństwa prawowitej władzy, propagując zasadę trójlojalizmu, czyli bezwzględnej uległości wobec zaborców.

W latach 1881-1885 Watykan zawarł konkordaty z trzema zaborcami Polski: Austrią, Rosją i Prusami. Te właśnie konkordaty złożyły się na wspomnianą zasadę trój lojalności Polaków:
"Poddani winni panującym okazywać cześć i wierność jak Bogu", nauczał Namiestnik Chrystusa. Posłuszeństwo władcom obejmowało, oczywiście, służbę w ich armiach, a więc także wzajemne zabijanie się Polaków.

Uderzająca jest zgodność polityki kolejnych papieży wobec Polski. W 1903 roku papież Leon XIII, ściskając i błogosławiąc cesarza Wilhelma II, deklarował: "Przyrzekam Waszej Cesarskiej Mości imieniem wszystkich jego poddanych katolickiego wyznania, wszystkich szczepów i wszystkich stanów, iż będą zawsze wiernymi poddanymi cesarza niemieckiego i króla pruskiego...". Wcześniej, 19 marca 1894 roku, papież Leon XIII w encyklice Charitatis providentiaeque, adresowanej do biskupów polskich, przypomniał im o obowiązku posłuszeństwa Polaków (w tym przypadku - rzecz jasna - wobec wszystkich trzech zaborców).

Bogdan Motyl
  • awatar ciasteczkowy potfur: :) dobre :) nigdy nie mialem dobrego zdania o czarnej mafii ale to juz przegiecie palki.. wez teraz papieza polacz z tuskiem.. doprowadzic polske do ruiny i przejac wszystko za darmo a polacy beda w calosci pod niemieckim zaborem gospodarczym.. :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nazgula
 
Przepraszam, że ostatnio nie piszę. Zwyczajnie brak mi czasu. Jednak dziś, z wiadomych przyczyn siedze w domu, więc postanowiłam krótko skomentować wydarzenia w ostatnim czasie.

Więc krótko:
Powiedzmy sobie szczerze. Nie mam prawa oceniać nikogo jako człowieka, ale jako przedstawiciela władz, osobę publiczną jak najbardziej.

Proszę, dajcie już spokój z tym „wielkim patriotyzmem” Kaczynskiego. Ech, jak można być patriotą i przyjaźnić się z Juszczenką?

A propos. Beria i Stalin, którzy podpisali rozkaz zastrzelenia polskich oficerów w Katyniu byli Gruzinami. Pomnik tego drugiego stoi w Gori (w Gruzji). pl.wikipedia.org/wiki/Gori
Tak! To pomnik tego Stalina, który odkroił od Polski Lwów i podarował UPAinie. Dostali nagrodę za wierną służbę Hitlerowi, pogromy lwowskie z 1941 roku i wyrznięcie 200 tyś. starców i dzieci.

Cóż, Stalin – Gruzin, Chruszczow – Ukrainiec. Przyjaźń gruzińsko-ukraińska kwitnie.
 

nazgula
 
upiorzyca
 
CZARNA BARONOWA:
A tutaj coś dla wielbicieli twórczości Zygmunta Rumla - poety nieznanego :)

www.tvp.pl/(…)922866…
 

nazgula
 

Poezja śpiewana :)

 

nazgula
 
Hm...
czytam sobie teraz... i nawet polecam.
 

nazgula
 

#Ja

Wszystko zdałam (choć niektóre egzaminy ledwo :( :( :( ), ale o magisterce wolę nie mówić... :(
  • awatar Zeew: xD Witamy! :D
  • awatar niewierna_ja: No to jak zdałaś to gratulację a magisterką się tak bardzo nie martw na zapas. Słyszałaś o samospełniającej się przepowiedni? Powtarzaj "będzie dobrze' i zobaczysz, ze będzie dobrze :)
  • awatar wishmaster: No to gratulacje :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.